Poznajesz?
Poznajesz ten krok? Nie możesz, nigdy na niego nie
spojrzałaś. Poznajesz ten uśmiech? Nigdy wcześniej go nie widziałaś, nie wiem,
czy zobaczysz, nie wiem, czy oczy kiedykolwiek znajdą w sobie odbicie.
Poznajesz moją twarz? Zaklęta na obrazie, zamknięta w jednym spojrzeniu,
wpatrzona wprost, może na Ciebie.
Jak pachną te kwiaty, które już więdną, jak smakuje kawa,
która dawno wystygła, jak dania, które dawno straciły na świeżości? Daję Ci
poznać ten utwór, który będzie pierwszym, do ucha wkładasz mi słuchawkę, a ja
słyszę ten ostatni. Siadamy przy jednym fortepianie, gramy swoje marsze, Nasze
dłonie powoli zaczynają się przeplatać, by przenikać. Łączymy się w jednostce,
znikamy razem, w osobność, w dalekość, w nicość.
Komentarze
Prześlij komentarz