Nikt



W jednym uczuciu, cała znajomość znalazła się za weneckim lustrem. Wszyscy się rozchodzili, na nowo zbiegali, każdy znalazł szczęście, odeszli gdzieś w dal. Przylepiony do szkła, krzyczałem, wiedząc, że nikt nie słyszy. Dawno, już za późno. Jednostka zostaje, grupa rusza dalej. Wtuleni, patrzą w ekran, wtuleni biorą kolejny łyk, wtuleni uśmiechają się ku sobie. Kręci się każde istnienie. Jedna dłoń stagnacji łapie serce i dusze. Zostawia osuniętego na podłodze. Nie ma już nikogo.


Komentarze

Najpopularniejsze Wpisy

Przywitanie z Tłumaczeniem

Epilog Początku

Wszystko dla Ciebie